tag - satyna

Satynowa spódnica z t-shirtem

Satynowa spódnica i biały t-shirt to podstawowa stylizacja w zbiorze miejskich, minimalistycznych propozycji. Jest niezwykle prosta do stworzenia, wystarczą bowiem dwa, dość ogólno-dostepne składniki i voilà!

Co istotne look taki możecie uzupełniać niemalże o każdy dodatek i tym samym zmieniać jego charakter. Ja w tej stylizacji postawiłam na użycie tylko 2 kolorów — czarnego i białego. Regułę tę przeniosłam także na dodatki, dlatego zobaczycie tu czarne, niezwykle niewygodne szpilki, z modnym w tym sezonie transparentnym paskiem i pętelką na palec, oraz czarno-szarą torebkę Dior ( pokazywałam ją również w TYM poście).

Fioletowa sukienka

Zaczniemy trochę od końca.

Oto moja ostatnia stylizacja z Berlin Fashion Week. Jak wiecie dla większości modowych zapaleńców jest to idealny czas żeby zaszaleć, wypróbować nowe trendy i pokazać się w najbardziej ekstrawaganckich stylizacjach.A więc czemu by nie wyjść w satynowej sukience ( nie takiej taniej) na luch? 

Ta stylizacja od dawna chodziła mi po głowie. Długa fioletowa sukienka z odkrytym plecami zyskała bardziej "dzienny" look dzięki sportowym butom i miejskiej fryzurze. Całość dopełniła vintage torebka Dior.

Przyznam się Wam szczerze, że mam coraz większą ochotę biegać tak po mieście! ^^

Neonowy totallook

Ta stylizacja chodziła mi po głowie od dłuższego czasu. Zielony, neonowy totallook w tym wykonaniu to kwintesencja trendów na lato 2019.

Neon

Neonowe kolory w modzie nie są niczym nowym. Wystarczy przypomnieć sobie bejsbolówki czy kolarki (do których wrócimy za kilka postów) z lat 90 kiedy to neonowe kolory tworzyły na nich graficzne mozaiki, kleksy i krzykliwe napisy. Neon na dobre ostał się w sportowych kolekcjach — również ze względu na swoje techniczne zastosowanie — jest dobrze widoczny, może zatem być przydatny min. dla biegaczy.

Dziś jednak neon wzniósł się o poziom wyżej — odnajduje się w stylowych totallookach, jest akcentem w eleganckich, czy nonszalanckich stylizacjach, pojawia się zarówno na ulicy jak i na scenie.

Moim ulubionym kolorem ze wszystkich czterech sztampowych przedstawicieli neonu- żółtego, pomarańczowego, różowego, zielonego — jest właśnie ten ostatni. Do pomarańczu przekonam się jak się opalę, do różu — oby nigdy.